Fender Stratocaster Deluxe Players

- wszystko o Twoim sprzęcie!
Awatar użytkownika
kielczak
Posty: 1649
Rejestracja: 21 października 2008, 20:03 - wt

Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: kielczak » 24 lutego 2009, 12:17 - wt

Fender Stratocaster Deluxe

http://www.fender.com/products//search. ... 0133000367

Firmy założonej przez Leo Fendera chyba nie muszę przedstawiać. Powiedziane o niej zostało właściwie wszystko, ciężko by mi było dodać coś nowego. Założona została w 1946 roku, jako pierwsza wprowadziła do masowej produkcji gitarę elektryczną oraz elektryczną gitarę basową. Z jej fabryk m. in. Telecaster, Jaguar, Mustang, Precission Bass... Oraz Stratocaster. Prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalna gitara wszechczasów. Wykorzystywana barzdo często jako ikona giatry elektrycznej na różnego rodzaju koszulkach, plakatach czy w reklamie.Grywali i grają na niej tacy mistrzowie jak Hendrix, Clapton, Buddy Guy, John Mayer, Andy Summers, John Frusciante, Mark Knopfler, Adrian Smith, Yngwie Malmsteen, David Gilmour, Robert Cray, Jim Vaughan, Stevie Ray Vaughan, Jeff Beck, Eric Johnson, Ritchie Blackmore, Janek Borysewicz, Marek Raduli... Można by długo wymieniać. Mimo, iż została oceniona miliard razy i opisano już naprawdę wiele, mam zaszczyt napisać kolejną recenzję, którą tym samym Wam prezentuję.

Fender Stratocaster Deluxe Players – bo to ona jest bohaterem tej recenzji, wygląda tak:

Obrazek

Większe zdjęcia:
http://s44.photobucket.com/albums/f35/s ... 143bac.jpg
http://s44.photobucket.com/albums/f35/s ... 175143.jpg


Specyfikacja

· Korpus: olcha
· Gryf: klon
· Podstrunnica: palisander
· Progi: 21 Medium Jumbo
· Menzura: 25.5 (648 mm)
· Osprzęt: złoty
· Mostek: Gold Plated Vintage Style Synchronized Tremolo
· Przetworniki: 3 Vintage Noiseless™ Strat Pickups

Wartym odnotowania jest „guziczek” - przełącznik umieszczony na płytce. Służy on do rozszerzenia spektrum brzmieniowego. Mamy 3 potencjometry. 1 gałka volume i dwie tone. Pierwsza oczywiście służy do regulacji głośności. Pokrętła tone służą do lekkiej zmiany barwy, którą gra gitara, potencjometry te często są demontowane, a w ich miejsce jest wstawiany np. killswitch.

Wygląd

Gitara ma nadpalany, brązowy korpus i szkarłatno-bordową maskownicę. Czarny gryf i charakterystyczna główka „normalnych” rozmiarów. To klasyczny Stratocaster i nic nas w nim nie zaskoczy. Jednakże rzadko spotykana kombinacja barw w połączeniu ze sprawdzonym kształtem powoduje, że mamy przed sobą naprawdę śliczne wiosło. Nie sposób przyczepić się do czegokolwiek. Kolory są dobrane z rozmysłem, bardzo dobrze się ze sobą komponują.
Seria, z której „pochodzi” ta to tzw. deluxe, tzn. gitary z lekko wyższym standardem niz normalne wersje. Inny osprzęt i przetworniki, a co z tym idzie gitary po prostu lepsze od „Std”. Wiosła te są dopieszczone chyba pod każdym względem i to widać, czuć i słychać. Zalety te głównie maja charakter kosmetyczny i poprawiają walory brzmieniowe w niewielkim stopniu.

Wykonanie

Jak przystało na gitarę ze stajni jednej z największych firm w historii, jest wykonana bez zarzutów. Nic nie trzeszczy, nic nie odlatuje, nic nie sprawia wrażenia słabej jakości. Klucze są pracują bardzo dobrze. Perfekcyjnie trzymają strój, chodzą łatwo i płynnie. Jak dotąd ani razu nie udało mi się rozstroić gitary bardziej niż naprawdę minimalnie. Stroiłem ją ostatnio parę dni temu, a wciąż wszystko gra tak jak należy. Dodam, że na potrzeby tej recenzji często korzystałem z mostka. „Niestety” strój wytrzymał moje tortury i dzielnie się trzymał. Tremolo działa idealnie. W przeciwieństwie od tego który jest np. w innej mojej gitarze – Yamaszce ERG121c chodzi leciutko, wiem, że porównywanie tych gitar nie ma sensu, lecz po prostu o nich dwóch naprawdę mogę więcej powiedzieć. By podnieść struny wystarczy lekko dotknąć wajchy małym palcem. O wygodzie takiego rozwiązania wspominać chyba nie muszę. Jest jednak jedna rzecz, do której niestety muszę się przyczepić. Potencjometry są już lekko poluzowane, przez co sprawiają wrażenie odstających od reszty.

Brzmienie

Przejdźmy jednak do najważniejszego – do brzmienia. Nie zaskoczę was pewnie stwierdzeniem, że jest fenomenalne. Tłuste, ciepłe, bluesowe brzmienie z lekkim rockowym pazurkiem. W połączeniu z Marshallowskim (mg100) wzmacniaczem pozwala uzyskać prawdziwy arsenał brzmień, z czego nie sposób wyróżnić tego „lepszego”, ani tego „gorszego”. Każda przystawka generuje prawdziwy Stratowy dźwięk. Jakkolwiek nie ustawimy pieca, gitara potrafi pokazać, że sobie znakomicie radzi. Nie ważne, czy są to hi-gainy czy crunche. Nieważne, czy jest to klasyczny clean, czy „brytyjski” przester. Wprawdzie przy ustawieniach stworzonych do muzyki metalowej nie jest tak dobrze jak na pozostałych, ale spójrzmy wprawdzie w oczy – jeśli komuś zależy na prawdziwie ostrym mięsie, to na pewno nie kupi Stratocastera. Muszę jednak o tym wspomnieć – gitara po przestrojeniu w dół potrafi powiedzieć co to jest mięso. Wychodzi jej to znacznie lepiej, niż jakiejś budżetowej gitarze, teoretycznie skierowanej pod kątem ciężkiej muzyki. Dowodem moja Yamaha ERG121c.
Gitara jest bluesowa, tak bluesowa, jak może być gitara. Każdy bluesman znajdzie tu coś dla siebie. Ta gitara to wielki skarb dla zwolennika Claptona czy Hendrixa. Dodam, że wiosło to umożliwia uzyskanie dźwięku, który jest bliźniaczo podobny do soundu uzyskiwanego przez Slowhanda. Ponadto pozwala uzyskać brzmienie stylizowane na BB Kinga, choć jednak inne i dużo gorsze od tego które serwuje nam król bluesa. Właściwie to można na niej kopiować wyczyny chyba każdego gitarzysty bluesowego. Wspominałem o rockowym pazurze wiosła – i tak jest faktycznie. Przystawka przy mostku i odpowiednie ustawienie wzmacniacza pozwala grać prawie że jak Jimmy Page. Nic nie stoi na przeszkodzie, by skopiować Smoke On The Water na tyle dobrze, że nikt by nie rozpoznał, że to cover, ale oczywiście w granicach rozsądku i możliwości/umiejętności. Czuć, że to Stratocaster, lecz mimo tego gitara nie ogranicza się do samej słynnej szklanki, naa pewno tu wszechobecnej. Nie jest to wiosło metalowe, jednak z rockowym pzurem.
Przejdźmy do brzmienia kanału czystego. Akordy brzmią idealnie, nie sposób się do nich przyczepić. Powiem szczerze – tak idealnego dźwięku jakiegokolwiek chwytu nie uzyskałem nigdy, na jakimkolwiek sprzęcie. Sound jest szeroki, pełny, „rozpływa” się emanując ciepłem i przejrzystością. Nic się nie zlewa, każde uderzenie struny rozbrzmiewa własnym torem. Gitara potrafi znakomicie naśladować gitarę akustyczną bez jakichkolwiek efektów.

Pickupy

Set Noiselessów jest w mojej opinii bardzo dobry. Nie mulą, nie walą siarą, znakomicie wyłapują naszą artykulację gry. Każde ustawienie przetworników daje nam znakomity dźwięk. Potrafią generować klasyczną szklankę, ale o tym za chwilę. Słyszałem zarzuty, że gitara brzmi na nich plastikowo – nic bardziej mylnego! Podczas gry nie odczujemy wrażenia
”plastikowości”. Ciężko mi wskazać jakieś wady tych pickupów. Wprawdzie na przystawce przy gryfie riffy brzmią zbyt tłusto, lecz pozycja ta nie służy przecież do riffów, tylko do jazzu, bluesa w stylu BB Kinga. Podsumowując kwestię kwestię przetworników – w porównaniu z tymi, które są w Am. Std. Noiselessy są znacznie lepsze. To słychać! Na pewno jest tak, że po prostu chodzi tu o inny charakter brzmienia i może lekko przesadzilem porównujc je do amerykańca. Noisless z natury rzeczy ma brzmieć nowocześniej niż tradycyjne single. Noisslessy w Americanach też zagrają inaczej niż w Mexykach

Także w ogólnym porównaniu z serią American Std. moje wiosło wypada co najmniej dobrze. Nie jest to wprawdzie taka klasyczna „szklanka”, ale ciężko powiedzieć, że to wada. Brzmienie jest jakby ciut ciemniejsze, bardziej tłuste, przez co bardziej trafia w moje gusta od tych Amerykańców, na których grałem. Zanim mnie wyśmiejecie, mówiąc, że Made in USA to jedyna słuszna droga to posłuchajcie proszę tej gitary. Naprawdę warto spróbowac zwrócić uwagę na to wiosło, jeśli trafimy n dobrą cene.

Wygoda

Właśnie, wygoda. Gryf to absolutne arcydzieło. Na każdym innym moja dłoń szybko się męczyła, zaczynała boleć. Cóż, w tym wypadku gra mi się leciutko, bez wysiłku. Mogę na nim grać kilkakrotnie dłużej, niż na jakimkolwiek innym. Jego wygoda jest dla mnie tak oczywista, jak to, że 2+2=4. Wyprofilowany korpus jest przyjemny w dotyku, nic w nim nie przeszkadza w czasie gry. Dobrą wiadomość mam także dla osób, które lubią dłoń opierać na mostku - Prawie, że brak w nim ostrych krawędzi, przez co trzymanie na nim ręki jest wygodne. Ogólnie rzecz biorąc jestem skłonny uznać grę na tej gitarze za bardzo przyjemną i komfortową.

Dla kogo? Za ile? Czy warto?

Gitara zdecydowanie nie jest skierowana do graczy początkujących, choć pocztującym jak ja naa pewno wiele pomoże i zapewni lepszą rozrywke niż budżetówki - jeśli mamy kase i wiemy, ze wiosło nam sie nie znudzi... Gitarzysta musi wiedzieć zarówno CO chce uzyskać, i JAK to uzyskać. Wiosło punktuje wszystkie błędy, jest wymagające. Nie toleruje braku wprawy, przez co osoba zaczynająca grę może się szybko do niej zrazić. Wprawdzie może wymagająca gitara jest droga do szybszej nauki? Całkiem możliwe, jednakże wtedy potrzeba bardzo dużo zapału i ambicji w grze. Na przykład mój brat szybko odrzucił tego Fendera i wrócił do wspominanej już Yamaszki. Jednakże ja sam choć nie wykorzystuję w pełni możliwości tej gitary, jestem w niej zakochany bez pamięci... jak mówi tytuł filmu. Dlatego też, jeśli jesteś naprawdę początkującym to lepiej nie startuj do tej gitary - jeśli nie wiesz czego chcesz, jak masz zamiar ją rzucić w kąt za tydzięn to nie jest to instrument dla Ciebie, lecz jeśli twoje umiejętności są już niezłe lub jesteś przekonany, ze na pare lat wiążesz sie z gitarką - to gitara powinna Ci się spodobać.
Mój egzemplarz został wyprodukowany w Meksyku, w 2006 roku. Następnego znalazł swojego właściciela i pod koniec 2008 trafił w moje ręce. Gitarę kupiłem za sumę 2300zł. Ceny nowych wahają się od 3 tysięcy do 3,6k zł. Polecam w tym miejscu kupno używki. Dlaczego? Ponieważ w przedziale cenowym około dwóch tysięcy prawdopodobnie nie ma ona jakiejś większej konkurencji. W granicach 3 tysięcy już tak różowo nie jest, prawdopodobnie uda nam się znaleźć nawet i lepszą gitarę, lecz ten dodatkowy tysiąc wcale małą kwotą nie jest.


Podsumowując – Gitara ta jest już z wyższej półki. Nie dopatrzymy się tu budżetowych rozwiązań. Bardzo dobre wiosło, za wcale nie takie ogromniaste pieniądze. Gitarę ocenię na 5 w skali szkolnej. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że nie jest to wynikiem zauroczenia nowym sprzętem. Gitarę mam od kilku miesięcy i już się do niej przyzwyczaiłem, a także dość nieźle ją poznałem.
Na koniec pozostaje mi polecić gitarę, co też robię z wielką przyjemnością!

Plusy:
- Gryf!!
- Przetworniki Noiseless
- Znakomicie trzyma strój
- Mostek
- Wygląd!
- Brzmienie
- W cenie używki ciężko o lepszą gitarę do takich brzmień
- Ciężko wskazać jakąś większą wadę tej gitary
Wady:
- Potencjometry mogą się po jakimś czasie poluzować
- Gitara wyraźnie gorzej radzi sobie w metalu
- Nie na każdą kieszeń

W celu dopełnienia tej recenzji wklejam dodatkowo kilka linków do dobrych prezentacji gitary na Youtube:
http://www.youtube.com/watch?v=_7DR_unqsmY
http://www.youtube.com/watch?v=X0uUNqZVVEM

kielczak
(\__/)
( O.o)
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature. Help him take over the world.

RPA
Moderator
Posty: 3266
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 13:12 - wt

[K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: RPA » 24 lutego 2009, 12:50 - wt

viewtopic.php?f=39&t=914

Praca konkursowa! Jakiekolwiek zmiany do czasu zakończenia konkursu niedozwolone :)
You're all the same, the lot of you, with your long hair and faggot clothes. Drugs, sex…every sort of filth. And ya hate the police, don't ya?

Awatar użytkownika
Rearus
Miś malinowy
Posty: 575
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 12:01 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: Rearus » 24 lutego 2009, 13:01 - wt

Najlepsze na bank z Twoich wszystkich poprzednich prac. Jakieś minimalne błędy stylistyczne czy językowe - standard. Miłośnicy Fendera pewnie będą mogli się przyczepić o parę "herezji" ad. brzmienia, gryfu czy produkcji. Ja się nie wypowiadam, bo po prostu nie znam stratów ;). Mimo wszystko czytało mi się art całkiem dobrze. Myślę że można śmiało powiedzieć "dobra robota" ;).
"Czekanie całe życie aż nadejdzie mesjasz aby zbawić świat to jak czekanie na właściwy klocek w Tetrisie. Nawet jeśli w końcu się pojawi, do tego czasu nazbierałeś już taki stos gówna, że i tak masz przejebane cokolwiek byś zrobił.."

RPA
Moderator
Posty: 3266
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 13:12 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: RPA » 24 lutego 2009, 13:11 - wt

A, pojadę sobie po tej recenzji, bo mam zryty humor :))

Wartym odnotowania jest „guziczek” umieszczony na korpusie. Służy on do rozszerzenia spektrum brzmieniowego.

Jakieś możliwości rodem ze Star Treka :) Proszę o konkretne wyjaśnienie.

Pokrętła tone służą do lekkiej zmiany barwy, którą gra gitara. Proces ten jest jednak niesłyszalny przez wielu ludzi, w tym mnie.

Wcale nie jest "lekka", a to, że ktoś tego nie słyszy, to już jego sprawa...

Czarny gryf

WTF? Chodzi o palisander, z którego zrobiona jest podstrunnica, jak rozumiem?

Seria, z której „pochodzi” ta to tzw. deluxe, tzn. gitary „unikatowe”. Inny osprzęt i przetworniki, a co z tym idzie gitary po prostu lepsze od „Std”. Wiosła te są dopieszczone chyba pod każdym względem i to widać, czuć i słychać.

Tylko, że to Meksyk, są dopieszczone "jak na meksyka", czyli jeszcze do American Deluxe'ów jeszcze kawał drogi. Trochę wprowadzasz w błąd tym stwierdzeniem.

Porównanie z serią American Standard

Także w ogólnym porównaniu z serią American Std. moje wiosło wypada co najmniej równie dobrze. Nie jest to wprawdzie taka klasyczna „szklanka”, ale ciężko powiedzieć, że to wada. Brzmienie jest jakby ciut ciemniejsze, bardziej tłuste, przez co bardziej trafia w moje gusta od tych Amerykańców, na których grałem. Zanim mnie wyśmiejecie, mówiąc, że Made in USA to jedyna słuszna droga to posłuchajcie proszę tej gitary. Naprawdę warto. Ponadto warto wspomnieć, że gryf w moim Meksykańczyku jest po prostu wygodniejszy od Amerykanów.'

Ten akapit to jedno wielkie "niewiadomoco". Brzmienie jest inne zapewne ze względu na przetworniki (sam stwierdziłeś wcześniej, że Noiselessy są dla ciebie lepsze). Różnicy w drewnie czy w czymkolwiek innym pewnie nie stwierdziłeś... A ten tekst o gryfie mnie już totalnie rozbił. Nie ma "po prostu wygodniejszych gryfów", bo wszyscy by grali na jednym gryfie odpowiednim dla każdego, a na pewno ten profil by ładowali do każdego strata :)

Wyprofilowany korpus jest przyjemny w dotyku, nic w nim nie przeszkadza w czasie gry.

Rzeczywiście, po przejściu z Defila czy Skywaya to może być autentycznie szokujące - korpus nie gryzie w dupę podczas gry! :P

Gitara zdecydowanie nie jest skierowana do graczy początkujących. Gitarzysta musi wiedzieć zarówno CO chce uzyskać, i JAK to uzyskać. Wiosło punktuje wszystkie błędy, jest wymagające. Nie toleruje braku wprawy, przez co osoba zaczynająca grę może się szybko do niej zrazić. Wprawdzie może wymagająca gitara jest droga do szybszej nauki?

Jakbyś zaczynał od lepszej gitary to byś nie smolił farmazonów... lepsza gitara to większa wygoda i szybsze poprawianie błędów, bo lepiej je słychać. A strat sam w sobie nie jest szczególnie wymagającą gitarą.

I jeszcze dwie rzeczy:
-Wygląd w plusach? To żaden plus... dla mnie jest odrażająca (strat ze złotym osprzętem i chamski sunburst?)
-Nie dopatrzyłem się nigdzie informacji o radiusie podstrunnicy, informacja podstawowa wręcz...
You're all the same, the lot of you, with your long hair and faggot clothes. Drugs, sex…every sort of filth. And ya hate the police, don't ya?

Awatar użytkownika
kielczak
Posty: 1649
Rejestracja: 21 października 2008, 20:03 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: kielczak » 24 lutego 2009, 13:49 - wt


Wartym odnotowania jest „guziczek” umieszczony na korpusie. Służy on do rozszerzenia spektrum brzmieniowego.

Jakieś możliwości rodem ze Star Treka :) Proszę o konkretne wyjaśnienie.

Tutaj niestety się z tobą zgodzę. Nie wiedziałem jak to napisać, a pominąć tego nie mogłem... Sam osobiście w zależnosci od sytuacji albo ledwo słyszę różnicę, albo w ogóle jej nie wychwytuję...

Pokrętła tone służą do lekkiej zmiany barwy, którą gra gitara. Proces ten jest jednak niesłyszalny przez wielu ludzi, w tym mnie.

Wcale nie jest "lekka", a to, że ktoś tego nie słyszy, to już jego sprawa...

Często spotykałem się ze stwierdzeniem, że jest to minimalna zmiana brzmienia, ja jej najczęściej po prostu nie słyszę.
Czarny gryf

WTF? Chodzi o palisander, z którego zrobiona jest podstrunnica, jak rozumiem?

Tak, źle to ująłem, faktycznie.
Seria, z której „pochodzi” ta to tzw. deluxe, tzn. gitary „unikatowe”. Inny osprzęt i przetworniki, a co z tym idzie gitary po prostu lepsze od „Std”. Wiosła te są dopieszczone chyba pod każdym względem i to widać, czuć i słychać.

Tylko, że to Meksyk, są dopieszczone "jak na meksyka", czyli jeszcze do American Deluxe'ów jeszcze kawał drogi. Trochę wprowadzasz w błąd tym stwierdzeniem.
Tutaj Cię nie rozumiem, no ale może i masz rację. Z mojego punktu widzenia cały czas mówię o Meksyku, więc normalne chyba jest, że dalej porównuję do Meksyka. Gdybym porównywał do Am. Deluxe to bym o tym wspomniał...
Porównanie z serią American Standard

Także w ogólnym porównaniu z serią American Std. moje wiosło wypada co najmniej równie dobrze. Nie jest to wprawdzie taka klasyczna „szklanka”, ale ciężko powiedzieć, że to wada. Brzmienie jest jakby ciut ciemniejsze, bardziej tłuste, przez co bardziej trafia w moje gusta od tych Amerykańców, na których grałem. Zanim mnie wyśmiejecie, mówiąc, że Made in USA to jedyna słuszna droga to posłuchajcie proszę tej gitary. Naprawdę warto. Ponadto warto wspomnieć, że gryf w moim Meksykańczyku jest po prostu wygodniejszy od Amerykanów.'

Ten akapit to jedno wielkie "niewiadomoco". Brzmienie jest inne zapewne ze względu na przetworniki (sam stwierdziłeś wcześniej, że Noiselessy są dla ciebie lepsze). Różnicy w drewnie czy w czymkolwiek innym pewnie nie stwierdziłeś... A ten tekst o gryfie mnie już totalnie rozbił. Nie ma "po prostu wygodniejszych gryfów", bo wszyscy by grali na jednym gryfie odpowiednim dla każdego, a na pewno ten profil by ładowali do każdego strata :)

Na Amerykańcach grałem krótko i to dość dawno. Opisałem tyle ile zapamiętałem. Tekst "wygodniejszy gryf" oznacza moją subiektywną opinię, choć tutaj znów jestem skłonny przyznać Ci rację, bo nie jest to jednoznacznie napisane.
Wyprofilowany korpus jest przyjemny w dotyku, nic w nim nie przeszkadza w czasie gry.

Rzeczywiście, po przejściu z Defila czy Skywaya to może być autentycznie szokujące - korpus nie gryzie w dupę podczas gry! :P


^^. Akurat oprócz innych Stratów nigdy nie grałem na równie wygodnym korpusie. (Ibki RG, kilka Yamach, kilka LP, dwa basy, jeden Sounder SG, jakaś V'ka i chyba tyle)
Gitara zdecydowanie nie jest skierowana do graczy początkujących. Gitarzysta musi wiedzieć zarówno CO chce uzyskać, i JAK to uzyskać. Wiosło punktuje wszystkie błędy, jest wymagające. Nie toleruje braku wprawy, przez co osoba zaczynająca grę może się szybko do niej zrazić. Wprawdzie może wymagająca gitara jest droga do szybszej nauki?

Jakbyś zaczynał od lepszej gitary to byś nie smolił farmazonów... lepsza gitara to większa wygoda i szybsze poprawianie błędów, bo lepiej je słychać. A strat sam w sobie nie jest szczególnie wymagającą gitarą.

Faktem jest, że mój brat DUŻO lepiej czuje się na Yamaszce. Strata odłożył po 5 minutach, a na Yamaszce brzdękał kilka godzin i na tym oparłem ten fragment recenzji.
I jeszcze dwie rzeczy:
-Wygląd w plusach? To żaden plus... dla mnie jest odrażająca (strat ze złotym osprzętem i chamski sunburst?)
-Nie dopatrzyłem się nigdzie informacji o radiusie podstrunnicy, informacja podstawowa wręcz...

Wygląd to już tak bardzo subiektywna sprawa, że nie ma co krytykować, wg. mnie gitara jest piękna ;)

Co do radiusa... Fakt. Przeoczyłem, że w wklejonej specyfikacji tego nie ma to i potem nie wspomniałem... Radius to 12”
E: Poprawione, już chyba wszystko dobrze jest.
Ostatnio zmieniony 24 lutego 2009, 13:55 - wt przez kielczak, łącznie zmieniany 2 razy.
(\__/)
( O.o)
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature. Help him take over the world.

Awatar użytkownika
ksantyp
Redaktor
Posty: 4512
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 11:34 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: ksantyp » 24 lutego 2009, 22:29 - wt

Kolego kielczak, recka jak na Ciebie całkiem niezła.
Jest wiele niedomówień i niedociągnięć, ale to sie poprawi jak się skończy ten konkurs...
DOBRE WIOSŁA W JESZCZE LEPSZYCH CENACH.
FOG Shop - zapraszam do sklepu dla Gitarzystów
http://www.fogshop.pl

Awatar użytkownika
doomEL
Sponsor
Posty: 1181
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 00:22 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: doomEL » 04 marca 2009, 20:30 - śr

recka w miare spoko, ale dla mnie jest to recka w stylu "dlaczego moj sprzet jest taki dobry"... Takie moje zdanie, nie wiem jak innych. kilka bledow sie pojawia, ale robisz postepy!

koniec konkursu, wiec recka idzie na warsztat ;)
Pozdrawiam
doomEL

Awatar użytkownika
kielczak
Posty: 1649
Rejestracja: 21 października 2008, 20:03 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: kielczak » 04 marca 2009, 20:43 - śr

No sorry, miałem opierdolić tego Fendera bo to moja gitara? Bez jaj. Wiosło świetne, więc dlaczego mam pisać co innego ?
(\__/)
( O.o)
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature. Help him take over the world.

Awatar użytkownika
Martyn
aka K_H
Posty: 446
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: Martyn » 04 marca 2009, 21:09 - śr

Po prostu recka wydaje się nieco zbyt subiektywna. ;)
Primus sucks!

Awatar użytkownika
kielczak
Posty: 1649
Rejestracja: 21 października 2008, 20:03 - wt

Re: [K][Konkurs] Fender Stratocaster Deluxe Players

Postautor: kielczak » 04 marca 2009, 21:43 - śr

Było tak od razu mówić, a nie :) By była bardziej obiektywna to musiałbym pograć na większej ilości DOBRYCH Stratocasterów, a że grałem w sumie na 4 to ciężko mi było napisać tą reckę bardziej obiektywnie.
(\__/)
( O.o)
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature. Help him take over the world.


Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość