Ibanez grg 170 dx - xtp

- wszystko o Twoim sprzęcie!
Awatar użytkownika
ksantyp
Redaktor
Posty: 4512
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 11:34 - wt

Ibanez grg 170 dx - xtp

Postautor: ksantyp » 25 października 2008, 17:08 - sob

Ibanez grg 170 dx

http://img75.imageshack.us/img75/3521/g ... p01tm5.jpg

Firma Ibanez to stary japoński koncern produkujący gitary od lat siedemdziesiątych. Zaczynali głównie od kopiowania Gibsonów. Ich stare modele są bardzo fajnymi instrumentami. A i w ofercie najnowszej można poszukać czegoś fajnego i znaleźć.

Ibanez jednak swój boom miał w latach osiemdziesiątych. Wtedy firma zaczęła produkcję wiosełek sportowych. Wtedy narodziło się shredowanie i Ibanez wykorzystał tę chwilę. Ilość artystów grających na Ibkach jest ogromna. Na przestrzeni dziejów firma sponsorowała i często sygnowała gitarki takim panom jak Satriani, Vai, Korn, Frank Gambale, Paul Gilbert, Mick Thompson i wielu innym. Jeśli chodzi o polski akcent to na liście użytkowników, w katalogu jest między innymi Krzysio Misiak, Wojtek Hoffman, Jarosław Śmietana i Wojciech Mazolewski.

http://www.ibanez.co.jp/world/country/frame_poland.html

Sam grałem na kilkudziesięciu Ibanezach w swoim życiu, posiadam jednego. Opinie na ich temat mam różne i ogólnie trzeba ograć tę gitarkę przed zakupem. Ibanezy swoja droga mają swoje charakterystyczne brzmienie… Takie jaby lekko z lat osiemdziesiątych powiedzmy.

Firma produkuje gitary dla każdego odbiorcy. Od totalnie początkujących amatorów do profesjonalistów poruszających się w wielu stylach.
Przedmiotem dzisiejszego tekstu jest gitarka z najniższej półki firmy.
Na przestrzeni dziejów gitary te nazywały się różnie. Pamiętam serię EX z małym logo Ibanez – ze sklejki.
Obecnie wiosła z najniższej półki oznaczone są literką G, na przykład GRG lub GSA, będące tanimi odpowiednikami (powiedzmy) serii RG i S.
Inna nazwa serii to Gio, czy G10, nie wiem jakieś to dla mnie nieczytelne…

Przedmiotem naszego testu jest wiosło Ibanez GRG 170 dx, w kolorze niebieskim.
Kilkuletnie, wyprodukowane w Indonezji.

Korpus wykonany jest z lipy. Charakterystyczny dla serii RG Ibaneza. Dwa cutawaye, ostro zakończone rogi, dobrze wyprofilowany i ułatwiający dostęp do wszystkich pozycji na gryfie. Nie ma tu żadnej płytki maskującej. Pickupy w ramkach.
Wiosło pomalowane jest lakierem, takim jakby metalic...? Mój egzemplarz był niebieski, do wyboru jest jeszcze czerwony, czarny i żółty. Nie jest to jakaś najwyższej jakości praca lakierników. Od położony bezbłędnie lakier… bez fajerwerków… jak Mensfeld Fingertip.


Obrazek
Obrazek


Gryf gitarki jest klonowy z palisandrową nakładką. O dziwo jak na ten pułap cenowy mamy tutaj binding, który ogranicza się tylko do podstrunnicy, podobnie jak w modelach RG 350 na przykład. Producent określa tę szyjkę jako GRG1 neck.

Obrazek
Obrazek

Cóż w praktyce ma ona niewiele wspólnego z serią RG. Akurat mogłem sobie na spokojnie porównać oba te gryfy i niestety w GRG nie jest to najbardziej sportowy gryf świata. Progi medium więc też nie za sportowo. Cóż producent z racji na użycie jednak gorszej jakości drewna musiał zrobić te gryfy troszkę grubsze aby dały radę wytrzymać napięcia. Cóż można powiedzieć? Gryf jest ładny…

Jak przystało na sportowe wiosło mamy zaimplementowany układ HsH. Pickupy ukrywają się pod dźwięcznymi nazwami:
Neck: psnd 1
Middle: psnds
Bridge: psnd 2

Obrazek
Obrazek

Ani to nie ma jakiejś powalającej barwy, ani jakiegoś kopiącego po jajach sygnału. Od co zwykłe pickupy, jakie można spotkać w niejednym azjatyckim gównie. Aby coś tam grało. Aż strach piec rozkręcać, bo zacznie wyć i piszczeć. O wspomnianym przeze mnie na początku Ibanezowskim soundzie możemy zapomnieć. Mayones KTM miał lepsze pickupy ze tak se zażartuję… Wogle mnie to brzmienie nie ruszyło. Na czystej połączenie singla z humba z singlem jeszcze jakoś klarownie a ogólnie to kicha

viewtopic.php?f=17&t=383
Dla zainteresowanych próbki dźwiękowe wiosła.

Gitara na dodatek, co jeszcze bardziej, jak dla mnie, ją dyskwalifikuje posiada mostek tremolo. Nie żebym był przeciwnikiem wajchowania. Jestem jednak zwolennikiem zdecydowanym solidnych konstrukcji podwójnie blokowanych. Wszelkie warianty Tremola Fender, a szczególnie te tanie do mnie nie przemawiają.
Mostek w tym modelu nazywa się FAT 10. jest to takie bardzo ładne, estetyczne rozwinięcie myśli pana Leo i spółki. Struny przechodzą przez blachę od sprężyn i nie są blokowane. Jakość mostka pozostawia wiele do życzenia za przykład niech posłużą zardzewiałe śruby, na których opierają się noże.
Ogólnie gitarka nie trzymała stroju i ciężko było ją wogle nastroić. To bardzo ważna wada, szczególnie w wypadku niedoświadczonych użytkowników. Mostek, podobnie jak gryf całkiem ładnie i solidnie wygląda, to wszystko…

ObrazekObrazek

Klucze to zwykłe nie sygnowane olejaki, pewnie najlepszy element tego wiosła.
Co jeszcze? %-pozycyjny przełącznik. Potencjometr Tone i Volume.

Brzmienie tego wiosła jak dla mnie tragiczne. Literka G przed nazwą serii jakoś tak mi się swojsko po polsku jednoznacznie kojarzy. Nie różni się to wiosło niczym od używanych Mensfeldów i tym podobnych wynalazków. Ot drewno ładnie wyglądające i mające być gitarką. Po kilku latach rdzewieją części, trzeszczą potki. Gitara nie stroi.

Jak widać z tekstu trudno doszukiwać się jakichś zalet. Bo poza wyglądem ta gitarka jak dla mnie nie jest gitarą. Osobiście odradzam ją i nie polecam. Straszna jakość, straszne brzmienie i straszne ceny. Należy zdecydowanie omijać tę serię Ibanezów. Szukać fajnych gitar na rynku wtórnym lub innych nowych.

Ocena: 2

Plusy:
*brak

Minusy:
*i nic więcej

Obrazek
Obrazek


ksantyp
DOBRE WIOSŁA W JESZCZE LEPSZYCH CENACH.
FOG Shop - zapraszam do sklepu dla Gitarzystów
http://www.fogshop.pl

Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość